strona główna | katalog firm | reklama | regulamin ![]() |
Użytkowników OnLine: 7 | Firm w bazie: 1736 (aktywnych: 3) |
Karina KomorowskaW zeszłym roku Karina wraz z innymi konsultantami ślubnymi ze swojej firmy zorganizowała 3-dniowe przyjęcie weselne dla 700 osób dla prawnuczki znanej arystokratki. -To było bardzo trudne przedsięwzięcie do skoordynowania. Pracowałam w grupie czterech konsultantów, organizowaliśmy to wesele przez prawie dwa lata - opowiada. -Wesele odbyło się na zamku w malowniczych Niepołomicach. Na przyjęciu goście wpisywali się do ogromnej, ważącej 35 kg księgi gości z herbem rodu. Brali także udział w średniowiecznym pikniku rycerskim. Wcześniej dwugodzinna msza w opactwie Cystersów w Krakowie była odprawiana w języku łacińskim. Panna młoda miała niespełna 7-metrowy welon i tren. W orszaku weselnym znalazło się aż 25 gości - wspomina. Scenariusz tego wesela, rozpisany co do jednej minuty miał kilkanaście stron. Koordynatorzy przez prawie tydzień ciężko pracowali nad całym przedsięwzięciem na miejscu non stop. Jak mówi Karina klientów, zgłaszających się do wedding plannera można podzielić zasadniczo na trzy kategorie: takich, którzy planują wszystko tak, jak zażyczą sobie tego ich rodzice, takich którzy chcą się pokazać znajomym i zależy im na jak największej liczbie atrakcji i takich, którzy myślą przede wszystkim o samych sobie. Wszyscy mają swoje humory, i w związku z tym, że najczęściej są to ludzie zajęci pracą czasami nie odpowiadają na maile, telefony. -Uważają, że konsultant sam za nich wszystkim może zadecydować, a potem dziwią się, że coś nie zostało jeszcze wybrane. - wspomina Karina. Niestety zdarzają się też klienci nieuczciwi. -Proszą o spotkanie, na którym ja przedstawiam im swoje koncepcje, a oni nagle znikają. albo zrywają umowę. Karina nie wspomina dobrze takich narzeczonych, którzy są roszczeniowi i nie mają do konsultanta zaufania. -W tej pracy najważniejsza jest elastyczność, spokojne usposobienie i cierpliwość - mówi konsultantka, która często ma okazję poznać dobrze przyszłe małżeństwo i ich rodzinę. -Już po pierwszych spotkaniach da się spostrzec, kto będzie rządził w małżeństwie. Widać kto ma zdecydowanie dominujący głos. Czasami podczas rozmów z konsultantem okazuje się, że przyszli małżonkowie są ludźmi o tak rozbierznym pomyśle na wesele, że dochodzi do. rozstania. -Chcą na swoim weselu innych dekoracji, innych barw, dań, pór kiedy te dania mają być podawane - dosłownie wszystkiego.tłumaczy Karina. -W ostatniej chwili okazuje się, że ślubu nie będzie. Wedding planner poznaje nie tylko relację państwa młodych, ale też stosunki, panujące w rodzinie. -Miałam parę, w której o wszystkim decydowała jedynie mama pani młodej. Od kwiatów aż po muzykę. Pannę młodą udało mi się poznać dopiero w dniu ślubu - opowiada. Karina pracuje w branży dopiero od dwóch lat. Trzy czwarte wesel organizuje trzy miesiące przed planowaną datą, czasem rok wcześniej, a czasem nawet trzy tygodnie przed terminem. Na swoje wesele Karina ma miliony pomysłów. Na szczęście ma do niego jeszcze troszkę czasu. Autor: Karina Komorowska Strona: 2/2 Link do strony 1. |